Zawsze chcieliśmy by nasi rodzice zobaczyli miejsca, które nas zachwyciły. Niezależnie czy to architektura czy przyrodnicze uroczyska. Jednak ze względu na różne ograniczenia wynikające z wieku, często nie jest to możliwe. I tak zaczął kiełkować nam w głowie nowy projekt.
Gdy się nad nim zastanawialiśmy głębiej, zauważyliśmy szerszy potencjał. Bo przecież są ludzie z dysfunkcjami na przykład ruchowymi albo tez tacy, którzy porostu nie mogą gdzieś pojechać.
Są też przecież tacy, którzy nim gdzieś się wybiorą chcą się upewnić czy faktycznie chcą tam pojechać. Według badań opublikowanych w Journal of Travel Research, konsumpcja treści VR zwiększa intencję odwiedzenia danego miejsca o ponad 50% w porównaniu do tradycyjnych zdjęć.
I tak nasza chęć podzielenia się z najbliższymi, choćby namiastką odwiedzenia ciekawych miejsc. Przerodziła się w projekt, nad którym prace właśnie rozpoczynamy.
Chcemy stworzyć bibliotekę immersyjnych spacerów po miejscach unikalnych, a często pomijanych przez masową turystykę. Zarchiwizować cyfrowo małe zabytki i siedliska przyrodnicze.
A to nasza pierwsza próbka, testowa, pilotażowa.
Fajniej ogląda się to na komputerze, na smartfonie jest zabawnie, w goglach VR najciekawiej.
Co sądzicie?
